A imię moje... Zagorkinia.
Na instagramie #demonicznaśroda w pełni. Akcja zapoczątkowana przez dziewczynę zafascynowaną demonologią i mitologiami, z różnych zakątków świata - @olacz.aleksandra . Staram się w miarę regularnie brać w niej udział, bo dzięki temu, mam poczucie, że wciąż uczę się czegoś nowego. Zawsze ktoś napisze o tym, czego nie znam, o czym nie wiem... Dzisiaj postanowiłam nie ograniczać się do kilku słów. Będzie ich trochę więcej, bo chce Wam przedstawić swoje nowe ja - Zagorkinię. Dawno, dawno temu, gdzieś na południu (właściwie na terenach obecnej Chorwacji) jedno ze słowiańskich plemion zapomniało o tym, komu zawdzięcza urodzaj i spokojne życie. Zaczęli się oni skupiać wyłącznie na sobie i jak to słabi ludzie, swoją siłę budowali na niezwykle płytkich wartościach. Zamiast nadal czcić swoje bóstwa, sami zapragnęli się nimi stać.Jednak marzyły im się piękne i nienaganne sylwetki. Ciężko powiedzieć, w którym momencie i dlaczego uznali oni, że ...